Tak oto mamy wrzesień . Jesień ma swoje uroki , dobrze , że jest ciepło
bo ja spędzam czas pracowicie.
Zbieram pomidory na czym cierpi mój krzyż , ale wytrzymuje .
Przerwa śniadaniowa .
No i grzybobranie.
Grzybki się suszą zimą jak znalazł .
Ale i na moje ukochane robótki znalazłam czas.
Zrobiłam szalik .
No i udało rozszyfrować mi się wzór chusty , którą Wam
kiedyś pokazałam.
Wyglądał na skomplikowany a okazał się całkiem prosty.
Pokażę Wam po kolei jak robić .
I tak robimy całą chustę .
Musicie same spróbować a robi się szybko.
Na razie zrobiłam tylko tyle , ale myślę , że szybko się
z nią uporam.
Przeglądając ostatnio mój stary blog znalazłam bluzeczkę ,
którą robiłam dla koleżanki no i zastanowiło mnie dlaczego
ja takiej nie mam.
Robiona jest ona na jeżyku z Kalinki i obrabiana
złotym Koralem.
Kalinki i Koralu mam zapasy więc muszę zabrać się
do pracy . Do przyszłego lata zrobię.
A to ta bluzka.
Troszkę kiepskie zdjęcia robione telefonem .
Będę kończyć na dzisiaj , życzę Wam miłego wieczoru .
Pozdrawiam paaaaaaaaa





















































