Dzisiaj Zaduszki na dworze mżawka pogoda nie zbyt przyjemna.
Usypia taka aura. Aby nie usnąć postanowiłam skrobnąć do Was
kilka słów.
Zrobiłam z resztki wełny , która została od swetra czapkę.
Wyszło mi na nią 100g.
Robiłam według tego wzoru.
No i czapka z daszkiem zrobiona z Kotka.
Powiem Wam dziewczyny , że z tureckiej wełny
robi się o wiele przyjemniej.
Niby to akryl i to akryl a różnica jest duża.
Do kompletu potrzebny jest szal widełki poszły
w ruch i jest szal. Szkoda tylko , że nie miałam więcej
Alize ale to nic kolor troszkę podobny nie pogryzie się
z czapką.
Coś zdjęcie się naświetliło bo kolor wyszedł całkiem inny.
No i drugi szal tym razem szydełkowy.
Powykańczałam też trochę starszych prac.
Zaczęłam chustę tym razem robię z Gucia Opus.
100% akryl cieniutka z delikatnym włoskiem.
Teraz czas najwyższy zabrać się za ozdoby
Świąteczne. Postaram się w najbliższym czasie
podrzucić Wam trochę wzorków.
Spanie mnie nadal męczy pójdę jednak na krótką
drzemkę.
Pozdrawiam wszystkich serdecznie.
Dzięki za miłe komentarze .
Do miłego paaaaaaaa
























































